Kategorie

Wpisy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MACIERZYŃSTWO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MACIERZYŃSTWO. Pokaż wszystkie posty
15 listopada 2020 - 22:41

Jesienne przesilenie

Jesienne przesilenie

Listopad przyniósł mi załamanie nastroju.  Nie sądziłam, że aż tak bardzo odczuję zmianę pory roku i jesienną szarugę. Pierwsze dni, gdy za oknem zaczęło się robić ciemno niewiele po 16 były najgorsze. Mój organizm dostał sygnał: jest ciemno - czas spać. I tak też miałam ochotę zrobić. Jakoś ogarniałam rzeczywistość, ale ok 20 byłam już z dziećmi w łóżku. Czytałam im bajkę i zasypiałam wcześniej od nich. Odpływałam zupełnie a szlafrok to jedno z moich ulubionych ubrań ostatnich tygodni. Mam nadzieję, że to tylko jesienne przesilenie skumulowane z PMSem, ale na wszelki wypadek zrobię sobie badania, by zobaczyć czy napewno wszystko jest ok.  Niestety przerwałam praktykę jogi w studio i być może to jedna z przyczyn mojej słabszej kondycji. Zrezygnowałam z grupowych zajęć z uwagi na pandemię. Staram się kontakty społeczne ograniczyć tylko do tych koniecznych. Czy wytrzymam? Nie wiem, bo widzę, że bardzo mi tego brakuje. Praktyka w domu jednak nie jest tym samym i nie daje mi tyle energii. 

Czytaj więcej »
21 listopada 2018 - 08:55

17 listopada

17 listopada

W sobotę po raz kolejny mieliśmy przyjemność uczestniczyć w "Dniu Wcześniaka" organizowanym przez Szpital Uniwersytecki w Krakowie. Szpital w którym urodził się zarówno Emil jak i Borys. Tak jak co roku, impreza odbywała się na stadionie Cracovii. Było między innymi malowanie twarzy, zabawy plastyczne, dogoterapia, przedstawienie i przejażdżki quadami. Byli lekarze i specjaliści z odziału położnictwa i perinatologii w tym profesor, który prowadził dwie moje ciąże. Miło spotkać się co roku z ludzi którym zawdzięczam tak wiele. Wspaniały szpital i wspaniała inicjatywa. Emil był zachwycony.  Popołudniu mieliśmy wybrać się na krakowski rynek, ale było nam tak zimo, że zrezygnowaliśmy i po drodze do domu zatrzymaliśmy się na chwilę w Ikea. Kupiliśmy kilka drobiazgów i część świątecznego prezentu dla chłopców. Zrobiłam na szybko zdjęcie wnętrza, które bardzo mi się spodobało. Śmieję się, że choć mieszkanie mamy urządzone w podobnym klimacie to dom chciałaby

Czytaj więcej »
1 września 2018 - 15:08

Cierpliwość

Cierpliwość

Czego najtrudniej nauczyć się w życiu? Cierpliwości! Od zawsze myślałam, że jestem bardzo cierpliwą osobą i trudno wyprowadzić mnie z równowagi. Zresztą moi znajomi uważają, że należę do osób, po których nie widać emocji i mam nerwy ze stali. W pewnym sensie tak jest. Jestem zazwyczaj opanowana i powściągliwa w okazywaniu emocji. Do czasu. Odkąd zostałam mamą moja cierpliwość wystawiana jest  na ogromną próbę. Przestałam odpowiadać tylko za siebie, ale również przestałam być jedyną osobą, która decyduje o moim życiu. Co, gdzie, kiedy i  jak - nie  zależy już tylko ode mnie i nie zawsze jest tak, jak to sobie zaplanowałam. W takich momentach brakuje mi zdolności do spokojnego czekania. Bycie cierpliwym jest po prostu trudne. Dlatego nie twierdzę, że jestem najbardziej cierpliwym rodzicem na  świecie, ale  staram się takim być. Każdy rodzic traci swoją cierpliwość — to fakt życia. Nie ma doskonałych aniołów, jeśli chodzi o matki i ojców - wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu sfrustrowani

Czytaj więcej »
1 lipca 2018 - 20:20

Sinusoida

Sinusoida

Mieliśmy naprawdę dobry weekend. Lubię ten moment, gdy w piątek wszyscy wracamy do domu i  po bardzo intensywnym tygodniu przełączamy się na wolny weekendowy bieg. Szpilki i żakiety (które uwielbiam) zmieniam na wygodne ubranie, które pozwala mi szaleć z chłopcami na placu zabaw. W piątek po południu byliśmy w sali zabaw. Chłopcy skakali na trampolinach, wspinali się po przeszkodach i uświadomiłam sobie, że robią się coraz bardziej samodzielni i odważni. Emil ma już skończone 4 lata a Borys 2. Rozmawiałam z mamą dwuletniej dziewczynki i śmiałyśmy się razem z buntu naszych dwulatków - wszystko chcą robić sami i  wszystko na nie .  Sobotni i niedzielny poranek to czas na długie i spokojne śniadania. Emil zawsze prosi o to bym przygotowało dużo różnych rzeczy a on sam będzie wybierał, na co ma ochotę. Zazwyczaj wybiera mleko lub jogurt z płatkami i kanapkę. Borys lubi kanapki z szynką, jajka i kiełbaski na ciepło.  Po południu wybraliśmy się na spacer. Niedziela była bardzo podo

Czytaj więcej »
24 lutego 2018 - 01:07

38,5

38,5

Prawie dwa tygodnie chorowania. Niestety i nas w tym roku choroba nie oszczędziła. Dwójka małych, chorych dzieci z gorączką w domu to prawdziwe wyzwanie dla rodzica. Myślałam, że ominą nas takie historie, ale wysoka gorączka, męczący kaszel i rozdrażnienie były z nami przez ostatnie dni. Najpierw zachorował Emil a potem dopadło Borysa. Pierwsze dni zawsze są najtrudniejsze, gorączka, noszenie na rękach, tulenie i robienie wszystkiego tego, co tylko mogłoby poprawić samopoczucie dzieci. Dochodzi jeszcze spędzanie każdej wolnej chwili w kuchni, żeby przygotować coś pożywnego, a jednocześnie akceptowalnego przez chore maluchy.  Wiadomo, w czasie choroby dzieci się nudzą. Bardzo się nudzą. Robiliśmy chyba wszystko by jakoś umilić sobie ten czas. Bajki. Kanapa, dużo poduszek, ulubione kocyki i ... bajki, te oglądane w tv i te czytane.  Zabawy plastyczne. Przerobiliśmy w ostatnich dniach wszystkie masy plastyczne, była ciastolina, piankolina, piasek kinetyczny, magiczna plastel

Czytaj więcej »
16 czerwca 2017 - 23:01

Alergia

Alergia

Walczymy z alergią. Jaką? A no właśnie. I to w sumie mogłoby być tyle na ten temat. Borys ma alergię na biało mleka krowiego, ale ewidentnie coś jeszcze go uczula. Może proszek, może trawy, może pieluszki, może kurz... Pomaga Dermavel, czyli maść na atopowe zapalenie skóry.  Łagodzi świąd i zaczerwienienie, chyba najlepsza maść, jaką smarowałam podrażnioną skórę Borysa. Raz jest lepiej, wszystko się uspokaja a póżniej jakby nigdy nic, swędzące zaczerwienienia pojawiają się znowu. Walka z wiatrakami. Pediatra odradza testy, twierdząc, że wyjdą zakłamane, że wiek nie ten, że wszystko zależy od kalibracji urządzeń czy jakoś tak. Od kilku dni jest spokojnej, noce przespane, skóra ładniejsza. Zmieniłam popularne pieluszki jednorazowe na inne, smaruję młodego Dermavelem i podaję mu Fenistil w kropelkach. Trzymajcie kciuki! 

Czytaj więcej »
4 kwietnia 2017 - 08:49

Roczek Borysa

Roczek Borysa

1 kwietnia Borys skończył roczek. Z jednej strony mam wrażenie, że to był bardzo długi rok, a z drugiej czuję, że minął bardzo szybko. Na pewno był to najcięższy rok w moim żuciu. Fizycznie i psychicznie. Mam jednak nadzieję, że zarówno Borys, jak i Emil byli szczęśliwi, bo tak naprawdę ich szczęście jest teraz najważniejsze. Pamiętam jak dzisiaj moment porodu, byłam spokojna i opanowana. Rodziłam przez  cc. W  nocy przed operacją zasnęłam bardzo szybko, ale obudziłam się jakoś o 1  i praktycznie nie mogłam już zasnąć. O 6 pierwsze kroplówki, badania i przed 8 pojechałam na salę operacyjną. Znałam już całą procedurę, bo był to mój drugi raz. Rozmowa z anestezjologiem i całym zespołem, znieczulenie... a później już wszystko w rękach lekarzy. Najbardziej ze wszystkiego bałam się właśnie momentu wkłucia do kręgosłupa. Słusznie. Kilka minut później słyszałam krzyk Borysa i  słyszałam jak pielęgniarki podają wagę,  wzrost i punkty. Mogłam się z nim przywitać i pocałować, ale na d

Czytaj więcej »