Kategorie

Wpisy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DZIECI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DZIECI. Pokaż wszystkie posty
16 czerwca 2017 - 23:01

Alergia

Alergia

Walczymy z alergią. Jaką? A no właśnie. I to w sumie mogłoby być tyle na ten temat. Borys ma alergię na biało mleka krowiego, ale ewidentnie coś jeszcze go uczula. Może proszek, może trawy, może pieluszki, może kurz... Pomaga Dermavel, czyli maść na atopowe zapalenie skóry.  Łagodzi świąd i zaczerwienienie, chyba najlepsza maść, jaką smarowałam podrażnioną skórę Borysa. Raz jest lepiej, wszystko się uspokaja a póżniej jakby nigdy nic, swędzące zaczerwienienia pojawiają się znowu. Walka z wiatrakami. Pediatra odradza testy, twierdząc, że wyjdą zakłamane, że wiek nie ten, że wszystko zależy od kalibracji urządzeń czy jakoś tak. Od kilku dni jest spokojnej, noce przespane, skóra ładniejsza. Zmieniłam popularne pieluszki jednorazowe na inne, smaruję młodego Dermavelem i podaję mu Fenistil w kropelkach. Trzymajcie kciuki! 

Czytaj więcej »
4 kwietnia 2017 - 08:49

Roczek Borysa

Roczek Borysa

1 kwietnia Borys skończył roczek. Z jednej strony mam wrażenie, że to był bardzo długi rok, a z drugiej czuję, że minął bardzo szybko. Na pewno był to najcięższy rok w moim żuciu. Fizycznie i psychicznie. Mam jednak nadzieję, że zarówno Borys, jak i Emil byli szczęśliwi, bo tak naprawdę ich szczęście jest teraz najważniejsze. Pamiętam jak dzisiaj moment porodu, byłam spokojna i opanowana. Rodziłam przez  cc. W  nocy przed operacją zasnęłam bardzo szybko, ale obudziłam się jakoś o 1  i praktycznie nie mogłam już zasnąć. O 6 pierwsze kroplówki, badania i przed 8 pojechałam na salę operacyjną. Znałam już całą procedurę, bo był to mój drugi raz. Rozmowa z anestezjologiem i całym zespołem, znieczulenie... a później już wszystko w rękach lekarzy. Najbardziej ze wszystkiego bałam się właśnie momentu wkłucia do kręgosłupa. Słusznie. Kilka minut później słyszałam krzyk Borysa i  słyszałam jak pielęgniarki podają wagę,  wzrost i punkty. Mogłam się z nim przywitać i pocałować, ale na d

Czytaj więcej »
6 stycznia 2017 - 22:32

Przedszkolak

Przedszkolak

Nowy Rok rozpoczęliśmy od bardzo ważnego wydarzenia w życiu naszej rodziny. Emil został przedszkolakiem. 2 stycznia pierwszy raz zaprowadziliśmy go do przedszkola i zostawiliśmy z nowymi kolegami. Płakał, nawet bardzo. Uspokoił się po ok. 5 minutach i podobno resztę dnia był pogodny. Kolejne dni były podobne, a czwartego dnia wszedł do sali sam, bez płaczu.  Emil zostaje w przedszkolu 4 godziny - odbieram go zaraz po obiedzie. W tym czasie ładnie je, próbuje naśladować kolegów i uczestniczy we wspólnych zabawach. Gdy przychodzę po niego, rzuca mi się na szyje, a chwilę później zaczyna biegać w szatni i nie chce wychodzić do domu. Na pytanie o to, jak było odpowiada, że "mniam mniam" - czyli, że fajnie.  Napewno interesuje Was, czy miałam obawy przed zapisaniem go do przedszkola. Oczywiście, że tak. Nadal je mam. Jeszcze w niedzielę nie byłam pewna swojej decyzji. Rozmawialiśmy z S. i doszliśmy jednak do wniosku, że próbujemy. W kwietniu kończy mi si urlop macierzyńs

Czytaj więcej »
22 sierpnia 2016 - 15:25

Rozszerzanie diety niemowlaka - pierwszy etap

Rozszerzanie diety niemowlaka - pierwszy etap

Dwa lata temu zaczynałam przygodę z rozszerzaniem diety dla mojego pierwszego synka. Teraz powoli przygotowuję się na wprowadzenie tej rewolucji w żywieniowym świecie drugiego syna.  Borysa karmię wyłącznie piersią. Obecnie ma skończone 20 tygodni.  Podczas rozszerzania diety będę się kierować pewnymi zasadami. Skąd czerpię wiedzę na ten temat? Z poradników i książek a moja ulubiona to "Mały smakosz" Annabel Karmel. Według mnie jest to najlepsza książka na temat karmienia dzieci i niemowląt, jaką mam. Wszystko wytłumaczone jest w prosty i przystępny sposób. Przepisów jest dużo, dania są proste, szybkie i smaczne. Jedyny minus to dostępność książki, a raczej jej brak. Polecam szukać w antykwariatach na portalach sprzedażowych lub wśród znajomych. Swoją kupiłam na allegro, gdy mój pierwszy syn Emil był malutki. Z przepisów korzystam do dzisiaj a teraz wracam do niej na nowo. W sieci bardzo lubię zaglądać na bloga MałgorzataJackowska.com .  P

Czytaj więcej »
26 maja 2016 - 21:19

Nasze życie we czwórkę ...

Nasze życie we czwórkę ...

Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że przed trzydziestką będę miała dwójkę  dzieci - nie  uwierzyłabym. Problemy zdrowotne znacznie mogą zmieniać nasze plany... I najlepiej rozumieją to ci, którzy bardzo chcą mieć dzieci, a z różnych powodów tak się niestety nie dzieje. Życie jednak dało mi niezwykły prezent i jestem mamą dwóch cudownych chłopców Emila i Borysa, no i ... jestem przed trzydziestką.  Pomiędzy chłopcami jest niecałe 2 lata różnicy. Jak to jest być mamą dwójki? Napiszę, że cudnie, bo to prawda. Napiszę, że ciężko, bo to też prawda. Chłopcy dają mi wiele radości, każdego dnia, gdy na nich  patrzę uświadamiam sobie,  że z każdym dniem mocniej ich kocham. I wiecie co, gdy  byłam w ciąży zastanawiałam się jak podzielę tę miłość,  dotychczas przelewaną na jedną małą istotkę.  Obawiałam się czy  dwójkę można tak samo mocno kochać. Można. Bo miłość do dzieci się nie dzieli, a mnoży. Zwielokrotnia. Rozkrzewia. Uintensywnia. I wszystko to przychodzi naturalnie, sam

Czytaj więcej »