TRYB JASNY/CIEMNY

Pokonaj strach w 3 krokach. Wybierz miłość zamiast strachu.

Czy znasz to uczucie, gdy ogarnia Cię poczucie lęku i strachu? Wielu nas doświadcza dyskomfortu związanego z tymi uczuciami. Wielu z nas strach i lęk paraliżuje tak bardzo, że utrudnia normalne funkcjonowanie. Ja też należę  do tej grupy, aczkolwiek obecnie dużo lepiej radzę sobie z tymi uczuciami. Byłam uzależniona od myśli. Cały czas analizowałam w głowie to, co już się wydarzyło i rozkładałam to na czynniki pierwsze. Analizowałam to, czy zrobiłam dobrze czy źle, analizowałam wypowiedziane już słowa i w głowie układam sobie schematy wypowiedzi. Jeśli tak nie postępujesz - uwierz mi  - to jest bardzo męczące. Natłok myśli, analizowanie i projektowanie przyszłości, często widzianej w czarnych barwach potrafi bardzo, ale to bardzo zmęczyć człowieka. 

Pewnego razu będąc sama w domu złapałam się na tym, że panuje w nim zupełna cisza. Miałam włączyć radio, ale zapomniałam, ponieważ była zajęta analizowaniem sytuacji, która właście się wydarzyła i wyobrażałam sobie jakie może mieć skutki, oczywiście moje wizje były przerażające. Płacz był na "końcu nosa".  Pytałam siebie "co mam robić, jak przestać się zadręczać tymi myślami?". Mam wrażenie, że odpowiedź przyszła bardzo szybko: : Przestań analizować, odpuść te myśli. Zmień swoje myśli, a zmienisz swój świat".  Nie wiem skąd to do mnie przyszło, ale przyszło i zapoczątkowało pewien proces. Nie było żadnych innych wskazówek. Znałam już medytację, potrafiłam się modlić, postanowiłam połączyć te dwie techniki, by uzyskać więcej odpowiedzi. 


Nie myślcie sobie jednak, że jestem całkowicie wolna od negatywnych myśli. Negatywne myśli są niezwykle podstępne i potrafią uzależnić nas od siebie jak każdy nałóg. 


Myśli pełne lęku i strachu. 


Najczęściej te uczucia są wywoływane naszymi projekcjami i myślami o tym, co dopiero może się wydarzyć + naszymi doświadczeniami z przeszłości.  Świat jest odbiciem naszych myli. 

Wyobraź sobie, że istnieją dwa rodzaje myśli: te związane z miłością (szerokopojętą) i te związane ze strachem. Inaczej mówiąc: myśli przepełnione miłością i myśli przepełnione strachem. W każdym momencie naszego życia wybieramy pomiędzy nimi.



Zmieniając swoje myśli, możemy zmienić swój świat. 

 


Jeśli moje serce jest otwarte, pełne miłości do samego siebie i innych osób, to moje myśli też są takie. Jeśli nie lubię siebie, mam żal do innych, targają mną stare urazy i żale, zazdroszczę innym ich życia to moje myśli też mają te negatywne wibracje. 


W każdej chwili naszego życia mamy wybór a najpiękniejsze jest to, że  możemy zmienić zdanie. Jesteśmy stworzeni by tworzyć świat pełen harmonii, pokoju i radości. Mamy wybór, możemy wierzyć w cuda lub nie. Możemy wierzyć i ufać, że nasze modlitwy zostana wysłuchane lub zaprzeczyć temu i wybrać zupełnie inną drogę. Mamy wybór. Jednak droga do spokoju i radości jest przepełniona siłą miłością. 





 






Wybierz miłość zamiast strachu w 3 krokach. 


1. Poznaj i zaakceptuj swój strach. 

Negatywne myśli = uczucie lęku i strachu. 

Uświadom sobie, że strach jest odpowiedzią na projekcie Twoich myśli. Twoje myśli nie są rzeczywiste, one się nie wydarzyły, one się nie wydarzą. One są tylko wytworem Twojej wyobraźni. Oczywiście mogą powstawać w wyniku Twojego doświadczenia życiowego, na zasadzie karty pamięci. Każdy z nas nauczył się strachu i nauczył się bać. Miały na to wpływ nasze życiowe doświadczenia, sytuacje, które faktycznie się wydarzyły i wzbudziły w nas uczucie lęku i strachu. Od tego czasu myśląc o przyszłości i o tym co może się wydarzyć, mamy zakodowane stare wzorce, które utożsamiamy ze strachem. 

Te myśli będą, one nie znikną. Możesz natomiast nauczyć się reagować na tyle szybko, by nie dać się im rozhulać na dobre. Zgasić je, gdy zaczynają się tlić. Podstawowe w pierwszym etapie jest to, byś zrozumiał, że lęk i strach który odczuwasz zawdzięczasz swoim myślom. 

Uświadom sobie, że lęk i strach projektowany tym co było lub tym, co może się dopiero wydarzyć powstrzymuje Cię przed doświadczaniem radości z życia tu i teraz, radości z dnia dzisiejszego. 


2. Spisz wszystkie negatywne uczucia i te, które powodują u Ciebie lęk. 


Np. 

"Uczucie lęku pojawia się gdy zaczynam myśleć o swoich dzieciach i ich zdrowiu."

"Poczucie lęku pojawia się, gdy zaczynam myśleć o pracy."

"Poczucie lęku pojawia się, gdy zaczynam myśleć o moich związkach." 

"Poczucie lęku pojawia się, gdy zaczynam myśleć o ... ". 


Bądź ze sobą szczery, nie okłamuj siebie. Uświadom sobie, czego tak naprawdę się obawiasz. Być może mówisz sobie: - boję się iść jutro do pracy, ale czy boisz się samej drogi do pracy czy może sytuacji jakie tam mogą się wydarzyć. Możesz to zrobić od razu, lub w chwili gdy ogarnia Cię to uczucie. Ja mam praktycznie zawsze przy sobie notes lub chociażby telefon a w nim notatnik. Notować więc mogę dosłownie w każdej chwili i gdziekolwiek jestem. 

Następnie zastanów się, gdzie strach znalazł sobie miejsce w Twoim ciele. Czy jest to tylko głowa i myli? Może czujesz ucisk w klatce piersiowej, w sercu. Skup się na tym, poświęć temu więcej czasu, by dobrze się z tym oswoić. Poznaj swojego wroga, by zrozumiał, że o nim wiesz. Wpuść świadomie te myśli do swojego umysłu, poświęć im chwilę a potem puść je wolno. 


3. Poddaj się. Odpuść. 

Gdy już uświadomisz sobie, że sam poprzez swoje myśli projektujesz swój strach - przestań to robić. Od teraz musisz nauczyć się radzić sobie z tymi myślami i ... puszczać je wolno. 

Zwróć się o pomoc do swojego wewnętrznego przewodnika. Możesz poprosić go, by zabrał te negatywne myśli i napełnił Cię miłością. W chwilach słabości nie bój się zwrócić do niego o pomoc. Miej otwarty umysł i serce. 


Możesz zmówić krótką modlitwę, albo powtarzać ją jak mantrę przez kilka chwil: 




"Te myśli nic nie znaczą. Nie wiem, dlaczego te myśli się pojawiają, ale ufam Ci. Proszę pokaż mi co teraz mam zrobić". 




Rób to tak często, jak tylko tego potrzebujesz. Ja po pewnym czasie nauczyłam się rozpoznawać moment, w którym negatywne myśli zaczynaja kiełkować i dzięki temu nie pozwalam im się rozwinąć.  



Pracujemy nad ciałem fizycznym. By osiągnąć efekty robimy to praktycznie codziennie, zdrowa dieta, ćwiczenia, ruch. A co z ciałem duchowym? Pomyśl: jeśli Twoja duchowość ma być w dobrej formie, trzeba nad tym pracować. Każdego dnia. Zostałam wychowana w chrześcijańskiej wierze, gdzie jako dziecko, każdy dzień zaczynałam i kończyłam modlitwą. Teraz wiem, że to była moja praca nad duchem. Każdego dnia. Tydzień za tygodniem. Byłam na mocno energetycznej drodze, czułam się wspierana i dzięki temu potężniejsza. Dlaczego znów nie skorzystać z tego narzędzia? 


Napiszę to ponowieni, nie ważne czy skierujesz swoje myśli do Boga, Wszechświata czy swojego duchowego przewodnika: 




Wejdź na duchową ścieżkę i zamień swój strach w wiarę a poczujesz się otoczony opieką. Miej otwarty umysł i serce. 






BONUS 

4. Jeśli powyższe kroki to dla Ciebie za mało spróbuj jeszcze jednego. Przestań myśleć o swoich problemach - ja ja ja. Skup większą uwagę na potrzebach innych a być może w ten sposób  odkryjesz radość życia i większy spokój ducha. 






*Jeśli czujesz, że ta praktyka nie jest dla Ciebie odpowiednia - nie podejmuj jej. Każdy z nas odpowiada za siebie, bo tylko my znamy siebie najlepiej. Jeśli czujesz się źle ze swoimi myślami, powyższa praktyka nie przynosi efektów -  nie bój się prosić o pomoc. Zwróć się o pomoc do psychologa lub psychiatry. Nie czekaj i zrób to dla siebie. 





Komentarze

Wybrane dla Ciebie