2 maja

W tym roku majówka w szaro burych barwach. Leje i wieje. Nie ma to dla mnie większego znaczenia, bo nie mieliśmy żadnych wyjazdowych planów a nawet cieszę się, że mogę bez wyrzutów posiedzieć w domu i wybrać się na nieplanowany, spontaniczny spacer. Na śniadanie zrobiłam wczoraj kanapki z pastą jajeczną. Składniki są na drugim zdjęciu. Jajka zetrzyjcie, pozostałe składniki drobno posiekajcie, następnie wszystko wymieszajcie i gotowe. Uwielbiam wszelkie pasty, fajne w nich jest to, że można je zrobić zupełnie bez planu i wykorzystać to, co akurat mamy w lodówce czy spiżarni. Klasyczna pasta jajeczna może zmienić się w coś bardziej wyszukanego przez dodanie kaparów czy sera z niebieską pleśnią. Pasta z fasoli z dodatkiem pomidorów suszonych, oliwek i czerwonej cebuli i koperku będzie idealna do małych kanapeczek. Łosoś lub tuńczyk świetnie sprawdzi się w połączeniu z majonezem, sokiem z cytryny, pieprzem, czerwona cebulką i odrobiną chrzanu. Pomysłów może być mnóstwo, nawet nie trzeba sięgać po przepisy. Wystarczy wyobraźnia. 





Na obiad mieliśmy rosół, choć mój talerz nie wygląda jak klasyczny talerz rosołu. Lubię gdy pływa mi w talerzu dużo warzyw, na których gotował się rosół. Mogą to być boczniaki, pieczarka, pomidor!, kalarepa, cebula, czosnek, marchewka.... 


Znalazłam też w końcu czas na domowego fryzjera. Mam sentyment do farb Joanna, to pierwsze farby do włosów, których zaczęłam używać będą nastolatką. Nadal uważam, że to świetny produkt za grosze. Włosów jednak w domu nie zamierzam już sama obcinać. Rok temu, gdy fryzjerzy byli zamknięci przez pandemię spróbowałam sama podciąć koncówki obserwując filmy instruktażowe na YT. Efekt był nieco inny od tego jak zakładałam. 



Po obiedzie spacer, wizyta na działce i budowie a wieczorem nauka o winie. Teoria i praktyka. 





Dziś kolejny wolny dzień. Lubię takie poniedziałki. Chłopcy wybrali dziś obiad: będzie zupa grochowa i tortille z krewetkami. Dobrego dnia! 
Uściski! 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz