Wiosenna pogoda

Tak bardzo tęskniłam za wiosenną pogodą, że gdy tylko przydarza się nam słoneczny dzień włóczymy się z chłopakami po okolicy. Wczoraj zbojkotowałam gotowanie i zamówiłam pizzę w naszej lokalnej restauracji. Zjedliśmy ją leżąc na leżakach na naszej działce. Później chłopcy zawołali swoją małą sąsiadkę i poszliśmy razem na plac zabaw i spacer. Ta bardzo lubię te małe istoty, tak bardzo czasem mam ochotę wystrzelić ich w kosmos, tak bardzo odkąd się pojawili moje lęki się rozszalały. 



Mój wiosenny trencz pochodzi z Sinsay. Spódnica to zakup z Vinted - uwielbiam ją. Ostatnio znowu zaczęła mnie cieszyć zabawa modą. Mam tak, że miesiącami mogę nie przywiązywać uwagi do tego, co na siebie zakładam, a przychodzi czas, że lubię trochę postać przed szafą i lustrem a nawet wybrać się na wirtualny shopping. 







Dzisiaj powrót do cieplejszego płaszcza i butów. Obiecałam chłopcom, że odbiorę ich wcześniej z przedszkola więc szykuje się nam długie popołudnie. Wieczorem moja wyczekana joga w studio. Na koniec gorąca kąpiel w wannie -  to moje nowe wieczorne uzależnienie. Po całym dniu na nogach i poza domem to praktycznie pierwsza rzecz jaką robię po powrocie. To uczucie ciepła ogarniające całe ciało jest niezwykle kojące. 

Jeśli chodzi o majówkę to nie mamy żadnych większych planów. Może jakieś rodzinne spotkania i trochę czasu na świeżym powietrzu jeśli pogoda dopisze. Natomiast moje ślinianki już planują co dobrego zrobię do jedzenia. Myślę, że będzie to ciasto czekoladowe, coś ze szparagami, mam również ochotę na krewetki z dużą ilości czosnku, chili i pietruszki... i chyba kupię sobie butelkę dobrego, białego wina. Nie raczyłam się procentami od grudnia zeszłego roku. Nie miałam ochoty, ale lampka schłodzonego białego wina w wiosenny, długi wieczór będzie chyba dobrym pomysłem. 


Uściski! <3

Brak komentarzy

Prześlij komentarz