Wakacje w Simuni na wyspie Pag

To już nasze drugie wakacje na chorwackiej wyspie Pag. Od kilku lat odwiedzamy Chorwację w okresie wakacyjnym, zdarza się, że nawet dwa razy w roku. Wybieramy campingi bo bardzo nam odpowiada ta opcja spędzania wakacji. Dzieci mają swobodę, mogą bawić się przed domkiem. Byliśmy już na kilku campingach ale jeśli zapytacie mnie, który camping w Chorwacji jest najlepszy, to odpowiem Wam, że wśród tych które my odwiedziliśmy wybiorę Camping Village Šimuni - na wyspie Pag. Przepięknie położy, niezwykle zadbany i bezbłędnie zorganizowany jeśli chodzi o udogodnienia. Camping Simuni to camping z jednymi z najpiękniejszych plaż w całej Chorwacji. 

Plaże są szerokie z bardzo łagodnymi zejściami do wody. Linia brzegowa plaży jest bardzo długa. Są miejsca idealne dla dzieci, w których bardzo daleko od brzegu jest płytko, bezpiecznie i jest piasek! Leżaki i parasole są bezpłatne, jest kilka barów przy plaży, duży market i kilka mniejszych sklepików. Restauracje, pizzeria, budki z lodami, popcornem, lemoniadą, owocami. Przez cały dzień różne formy animacji dla dzieci i dorosłych od zajęć jogi, pilatesu, siatkówka, nordic walking, aerobik wodny i mnóstwo zabaw dla dzieci. Camping jest na tyle duży, że możemy korzystać z plaży gdzie "tętni życie" lub wybrać plażę, że gdzie słychać tylko szum morza. 

Jest rewelacyjny market, w którym kupimy dosłownie wszystko, jest sklep z rybami i owocami morza, piekarnia. 

Jeśli chodzi o zakwaterowanie. Są strefy na namioty, campery i przyczepy i strefa domków. Do wyboru do kolory. Są domki w pierwszej lini czyli zaraz przy plaży a każdy z ogromnym tarasem i kuchnią polową. Są też klasyczne domki campingowe, mniej lub bardziej luksusowe - wszystko zależy od standardu i ceny. 

Sama wioska Simuni jest niewielka, ale za to ma piękny duży port. W pobliżu jest jednak piękne miasteczko o takiej samej nazwie jak wyspa czyli Pag. Warto wybrać się tam na spacer. Miasto słynie z koronek, sera owczego i soli. Mówi się, że Pag to miasto o zapachu sera, smaku soli i wyglądzie księżyca. 












Moja ulubiona pora dnia na kąpiel w morzu to okolice późnego popołudnia. Woda w morzu jest przyjemnie nagrzana, zniżające się słońce daje piękny blask - bajka! 







Ulubiona wakacyjna gra - Dobble. Graliśmy w cieniu, na plaży by chwilę się schłodzić i odpocząć od słońca. 



Dwie książki, które czytałam na urlopie: Joga sztuka życia - cudowny poradnik. Myślę, że wart przeczytania przez każdego, kto kocha jogę, lub ... chciałby pokochać i zabawna powieść Wszystko co wiem o miłości - randki, imprezy, pierwsze miłości, alkohol i zabawne sytuacje - młodość ;) 











Poranne, samotne spacery i chwila relaksu na pustej plaży. Większość ludzi śpi, jest cicho, spokojnie, słychać tylko szum morza. Lubię wcześnie wstawać na wakacjach. Dzień jest wtedy taki długi! 






Tymczasem jesteśmy już w domu. Przed nami ostatni tydzień wakacji i zaczynamy nowy rozdział. Wrzesień przecież jest tak samo przełomowy jak Nowy Rok. Jestem ciekawa co przyniesie jesień. Chłopcy wracają do przedszkola. Trzymam kciuki, abyśmy w zdrowiu wkroczyli w ten nowy rozdział a system znowu "nie klęknął". 

1 komentarz

  1. Ależ przepiękne zdjęcia! Oj zazdroszczę Ci takiej wycieczki. Ja jadę dopiero za rok!

    OdpowiedzUsuń