Szczęście i smutek

Ideałem jest życie w pełnym szczęściu. A co jeśli zburzyć tę tezę, a co jeśli ideałem nie jest życie w jednostajnym szczęściu. Błogość i szczęście przez 24 godziny 7 dni w tygodniu. Życie w harmonii. Czyli w czym? Jeśli równowaga jest kluczem do życia w harmonii to może uczucie szczęścia musi być czymś zrównoważone. Przeciwieństwem szczęścia może być dramat, katastrofa, klęska, nieszczęście, plaga, tragedia, ból, przygnębienie, smutek. Może w życiu musimy doświadczyć zarówno uczucia szczęścia jak i poczucia przygnębienia by osiągnąć harmonię. Skąd wiadomo kiedy jesteśmy naprawdę szczęśliwi a kiedy nie? Być może musimy poznać te dwa stany świadomości, by móc je po pierwsze odróżnić a po drugie zrozumieć czym one są. Jeśli nie uznamy naszego cierpienia, utkniemy w nim.

Przeciwieństwem uczucia głodu jest uczucie sytości. Nikt z nas nie lubi być głodny (pomijam zaburzenia odżywiania) ale też zapewne większość z nas nie lubi uczucia przejedzenia. Gdzie więc jest stan idealny, może właśnie gdzieś pomiędzy. 
Idąc za tym przykładem w porządku będzie pomyśleć, że w życiu musimy doświadczyć wszystkiego, porażki i sukcesu, pomyślności i katastrofy - po to, by zaznać harmonijnego życia. Cieszyć się i płakać, radować i złościć, upadać i podnosić… 
Jestem przekonana, że po dniu szczęścia czeka nas dzień smutku. Może szczęście będzie trwało siedem dni, zapewne nadejdzie i siedem dni smutku. 

Co nam daje taka świadomość? Ciesz się życiem, ale miej pokorę. Szanuj innych i doceniaj dobre chwile. Gdy przychodzi smutek, pozwól sobie na przeżycie tego uczucia i miej wiarę, że to minie, bo przecież musi. Może właśnie świadomość i akceptacja swoich uczuć jest kluczem do życia w harmonii. Akceptacja swoich słabości i gorszych dni. Dystans do siebie i świata. Harmonia.





1 komentarz

  1. u mnie jakoś ciężko ostatnio... staram się cieszyć z drobnostek ale malutka garstka ich w porównaniu z problemami i dużym kalibrem słabych sytuacji... pokora u mnie ogromna, nawet szczerze mówiąc boję się czuć szczęśliwa bo mam poczucie że zaraz zostanę za to ukarana i coś złego się wydarzy...

    OdpowiedzUsuń