Harmonia

To był przyjemny weekend. W piątek wybrałam się do biura z myślą, że nadrobię zaległości i pozałatwiam zaległe sprawy w mieście. Miasto było jednak tak zakorkowane, że zamiast zyskać na czasie niestety straciłam. To chyba efekt długiego weekendu, "przywróconej wolności" i remontu jednej z ulic w centrum miasta. Zbawieniem dla mnie była późno popołudniowa sesja jogi. Joga działa na moją fizyczność (czuję, że moje ciało współpracuje ze mną zupełnie inaczej niż rok temu), ale, co ważne działa na moją psychikę. Joga otwiera nie tylko ciało, ale i umysł. Wycisza, uspokaja. Przymierzam się do napisania dłuższego wpisu na ten temat. Chcę napisać, co zmieniło się u mnie przez ten rok regularnej praktyki i co mi dała joga. A dała wiele. 

Reszta weekendu była aktywna, ale i harmonijna.  Było wspólne gotowanie, czytanie książek, oglądanie bajek, spacery i wieczór z filmem. 










Brak komentarzy

Publikowanie komentarza