Ostatni tydzień kwietnia

Ostatni tydzień kwietnia był kalką wszystkich tygodni tego miesiąca. Aktualnie praca jest luksusem. Wszystko wywróciło się do góry nogami. Zdałam sobie sprawę, że praca z doskoku jest niezwykle mało efektywna.  Początkiem kwietnia nie pracowałam praktycznie wcale. W drugiej połowie dzień, dwa w tygodniu. Zanim się rozkręciłam, złapałam energię, musiałam przerwać, zatrzymać się i wrócić na kilka dni do opieki na chłopcami. Staram się jak mogę, ale nie ukrywam, że nie jest lekko. 


Przed wyjściem do pracy...


i chwilę po powrocie... Muszę znaleźć chwilę i zrobić zakupy. Potrzebuję ubrań do pracy i tych na wolne dni. Garderoba chłopców również wymaga odświeżenia.



Kwiecień to czas kiełbasek na działce. Byliśmy tam praktycznie codziennie (kiełbaski nie były codziennie), bo pogoda była piękna. Chłopcy mieli okazję do tego, by wygonić się, wyszaleć i spożytkować energię. My mieliśmy trochę pracy z grabieniem starych liści, gałęzi i ogólnym porządkowaniem terenu. Poniżej działki mamy jeszcze trochę terenu przylegającego do małego potoku. Poziom wody jest tak niski, że Emil ubrał gumiaki, które znalazł w szopie i bawił się w wodną misję. 








Salon kosmetyczny w domu. Manicure i pedicure. Od dłuższego czasu korzystałam z pomocy kosmetyczki. Mani hybrydowy lepiej się trzymał, nic nie odpadało. W aktualnej sytuacji zamówiłam nową lampę i wróciłam do domowego sposobu.


Praktycznie się nie maluję. Krem nawilżający, olejek do twarzy i tonik z kawasem migdałowym. To moja aktualna pielęgnacja. 


Ulubiona przekąska. Chipsy solone, gęsta śmietana, czerwona cebulka i koperek. Jeśli jeszcze nie próbowaliście musicie to zrobić.  Poniżej mini pizze, które często robię i zabieramy na działkę. 



Chłopcy bardzo lubią domowe lody. Zamrożone wcześniej banany blęduję czasem dodaję jeszcze maliny. Tylko tyle. Lody są pyszne! 


I oczywiście domowe przedszkole. Kolorowanie, szlaczki, nauka gotowania i pieczenia. Samo życie. 



Uściski! 

6 komentarzy

  1. Ojej ale mi sie marzy takie ognisko :))

    OdpowiedzUsuń
  2. No i zgłodniałem! Marzy mi się ognisko. Aż szkoda, ze majówka była taka chłodna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękno codzienności... Inspirujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry, skąd taka piękna aktówka na 1 i 2 zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za informację.

    OdpowiedzUsuń