Magia odkrywania

Miasteczko Twin Peaks



Do serialu Miasteczko Twin Peaks podchodziłam trzy a może nawet cztery razy. Włączałam późno wieczorem, gdy położyłam chłopców spać i zasypiałam po kilku minutach. Jednak podświadomie czułam, że muszę go obejrzeć. Pewnego dnia, początkiem tego roku, gdy mocno się pochorowałam i spędziłam kilka dni leżąc w łóżku, włączyłam ten serial ponownie. I przepadłam. Liczba razy kiedy powiedziałam "o cholera" albo "co za serial" jest niezliczona. To prawda, że David Lynch stworzył dzieło kultowe. Warto było czekać. Wszytko w tym serialu jest magiczne, hipnotyzujące. Piosenka tytułowa, aktorzy, ich gra, sceneria i wreszcie fabuła. Oglądając miałam ochotę ściąć włosy i ułożyć je tak, jak robiła to jedna z bohaterek czyli Audrey Horne, kupić kilka nowych, kobiecych ubrań i oczywiście upiec placek z wiśniami. Obejrzałam pierwszy sezon i kilka odcinków drugiego. Potem wyzdrowiałam i wróciłam do życia. Dzisiaj wieczorem mam zamiar wrócić do oglądania, stąd też ten post na blogu. 


Audrey Horne -  Miasteczko Twin Peaks 


Fleetwood Mac



Gdy kilka miesięcy temu usłyszałam w serwisie Spotify kawałek Gypsy pomyślałam WOW. Sprawdziłam.  Fleetwood Mac. Zespół , który pierwszy album wydał ponad 50 lat temu! Włączyłam playlistę z hitami i odkryłam, że znałam tylko kilka ich największych przebojów. Szybko nadrobiłam. Słucham praktycznie każdego dnia. Jeśli jeszcze nie znacie posłuchajcie koniecznie. Gypsy, Tusk, Dreams, Sara, Little Lies , Everywhere,  Seven Wonders,  Say You Love Me ... Dużo tego. Miłego słuchania. 


Brak komentarzy

Publikowanie komentarza