Nowy Rok

Witajcie w Nowym 2020 Roku! 

Obudziłam się dzisiaj z poczuciem, że naprawdę coś się skończyło a coś się zaczyna. To uczucie nie towarzyszyło mi już od dobrych kilku lat. To dobrze, bo pamiętam, że to uczucie zawsze dodawało mi energii. 

Wstałam wcześnie, gdy wszyscy jeszcze odsypiali sylwestrową noc. Zrobiłam kawę i postanowiłam napisać o kilku małych radościach minionego roku. Było tego naprawdę dużo, wszystkiego nie da się spisać. To był dobry rok. 

  • Joga. Jestem wdzięczna, że w tym roku udało mi się rozpocząć regularną praktykę. Gdy pierwszy raz szłam w marcu na zajęcia nie widziałam, czego mogę się spodziewać i czy tym razem nie zniechęcę się po kilku razach. Nie zniechęciłam się a co najlepsze znalazłam aktywność fizyczną idealną dla mnie. Joga koi moje ciało i umysł. Podczas ćwiczeń całkowicie zwalniam. Moje ciało pracuje, ale mózg odpoczywa. To jedna z piękniejszych form relaksu jakich doświadczyłam w życiu. Gdy zwalniam, stwarzam sobie okazję do słuchania swojego ciała i odłączenia się od hałasu świata.  Plan: ćwiczyć i pogłębiać swoją wiedzę na temat praktyki jogi. 
  • Jedzenie. W tym roku znacznie ograniczyłam spożycie mięsa. Odkryłam mnóstwo pysznych przepisów kuchni wegańskiej i wegetariańskiej. Boże! Bezmięsne jedzenie jest takie dobre! A ilość endorfin, która wydziela się po takim jedzeniu jest ogromna! Tak, świadomość, że dobrze karmię siebie (i swoją rodzinę) sprawia mi dużo radości. Plan: kontynuować zdrowe jedzenie i zmniejszyć ilość niezdrowych przekąsek w ciągu dnia. Pamiętać o piciu dużej ilości wody. 
  • Ludzie i relacje. To był zdecydowanie rok rodziny. Ten 2020 zapewne też taki będzie. Bardzo dużo czasu spędzaliśmy wszyscy razem. Wszelkie spotkania ze znajomymi i przyjaciółmi były natomiast rzadkością. Wynika to z mojego rytmu dnia i dużego poziomu stresu. Wieczorem lub w weekendy chciałam po prostu odreagować i wolałam zostać w domu. Plan: Bardzo chciałabym to zmienić, spotkać się w końcu na tej zaległej kawie lub kieliszku czegoś mocniejszego. 
  • Zdrowie psychiczne: Dobre samopoczucie jest podstawą wielu działań. Im mniej się stresuję, inwestuję w lepsze spanie, jem, aby odżywić swoją duszę, a nie tylko ciało fizyczne, tylko wtedy cała jednostka czuje się dobrze Teraz słowo „zdrowie” oznacza dla mnie dobre samopoczucie psychiczne, kreatywność i stabilność emocjonalną. Plan: uporać się z lękiem wydajnościowym. Może napiszę kiedyś więcej na ten temat. 
  • Blog. Końcem roku wróciłam do pisania. Stwierdziłam, że sprawia mi to tyle radości, że nie chcę z tego rezygnować. Plan: pisać, pisać, pisać. O wszystkim tym, co w danym momencie mnie zajmuje. O życiu, o codzienności, o kosmetykach, ciekawych książkach i miejscach, o jedzeniu i poszukiwaniu równowagi. 
  • Książki. Przeczytałam w tym roku tylko kilka ciekawych książek. Wspaniale wspominam czytanie biografii Lee Radziwiłł młodszej siostry Jackie Kennedy. Książka nazywa się  Lee Radziwiłł. W cieniu siostry i napisała ją Diana Dubois. Plan: przeczytać więcej. W kolejce czekają: Astrid Lindgren. Opowieść o życiu i twórczości, Margareta Stromstedt; Marilyn Monroe. Za kulisami, Michelle Morgan; Virginia Woolf. Biografia, Viviane Forrester; Złota klatka, Camilla Lackberg.
  • Seriale. To właśnie dlatego liczba przeczytanych książek była mniejsza niż w poprzednich latach, ale co to były za seriale! Creme de la creme. Sukcesja. Ostre przedmioty. Wielkie kłamstewka. Opowieść podręcznej. Plan: nie zaczynać oglądać nic nowego z wyjątkiem kolejnego sezonu Sukcesji. 


Ulubione motto: W tym wszechświecie masz miejsce, w którym coś jest dla Ciebie stworzone. Musisz w to uwierzyć.






Życzenia na Nowy Rok

Kochani! Życzę Wam, by Nowy Rok był co najmniej tak dobry, jak ten mijający. By marzenia udało się przekuć w plany a później je zrealizować. By każdego dnia pojawiał się powód do uśmiechu. By lepszych dni było zdecydowanie więcej niż tych gorszych. By zdrowie dopisywało Wam i Waszym bliskim każdego dnia. Nie ma nic cenniejszego niż zdrowie. Życzę Wam również byście każdego dnia, budowali swój świat oparty na harmonii i równowadze.
 Szczęśliwego Nowego Roku! 

1 komentarz

  1. Stres zabija. Kiedyś, jak byłam bardzo młoda, to się z tego stwierdzenia śmiałam... Od dłuższego czasu już nie. Było ciężko. Joga jest doskonała, praktykuję od kilku lat. Pomaga.

    OdpowiedzUsuń