12 godzin snu

Dzień Dobry.  

Byłam mocno wyczerpana mijającym tygodniem i padłam wieczorem jak kłoda. Potrzebowałam snu i tego uczucia - położenia się spać ze świadomością pobudki bez budzika. Spałam 12 godzin a może nawet trochę więcej. Rano gdy wstałam wcale nie miałam tej energii więcej, ale poranny prysznic i kawa obudził mnie na dobre. Czeka mnie dzisiaj dużo pracy w domu i może jakieś zakupy. Wieczorem  mam w planach domowe spa i kino domowe. Kupiłam ostatnio ampułki do twarzy firmy Sesderma i chcę je wypróbować w ten weekend.  Tymczasem dopijam moją drugą kawę i zakasuję rękawy. 




Dobrego dnia! 

2 komentarze