Jesienny keks

Kolejny jesienny weekend za nami - mam nadzieję, że nie ostatni taki słoneczny i ciepły. Spaliśmy do późna (spanie do 8 rano z dwójką małych dzieci uważam za prawdziwy luksus), cieszyliśmy się ciepłymi, jesiennymi promieniami słońca podczas spacerów i jedliśmy naprawdę dobre rzeczy. Ciasto ze zdjęcia piekłam w ten weekend dwa razy, bo znikało naprawdę szybko. 

Jesienny keks, bo tak go nazwałam to moja własna wariacja na temat tego ciasta. Wilgotne, aromatyczne i pełne dobroci takich jak orzechy, czekolada, śliwki i rodzynki. 


Przepis: 

x 200 g margaryny lub mixu masła i margaryny 
x 3/4 szklanki cukru pudru 
x szklanka mąki 
x 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 
x 4 jajka 
x szklanka posiekanych orzechów 
x 50 g rodzynek 
x ok 6-7 śliwek 
x ok pół tabliczki czekolady (może być mniej) 
x skórka z jednej mandarynki lub kawałka pomarańczy

Margarynę utrzyj z cukrem pudrem, stopniowo dodając do masy po jednym żółtku, następnie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, rodzynki, śliwki i czekoladę obtoczone w mące, krojone orzechy włoskie i skórkę z mandarynki lub pomarańczy. Na końcu delikatnie wmieszaj do ciasta ubitą na sztywno pianę z białek. Ciasto przełóż do wysmarowanej tłuszczem wąskiej formy keksówki. Piecz 35–40 minut w piekarniku nagrzanym do temp. ok. 180 st. Przed podaniem posyp cukrem pudrem. 




Jesienne spacery działają na mnie szczególnie kojąco. Im jestem starsza, tym bardziej doceniam bliskość natury na codzień. Chłopcy również lubią spędzać czas na świeżym powietrzu. Mieszkanie w bloku jest wygodne, ale powoli zaczynamy poważnie myśleć o zamieszkaniu we własnym domu. 



Nowy tydzień zapowiada się jak zwykle bardzo aktywnie. Dużo rzeczy do załatwienia, kilka spotkań i trochę zakupów. Muszę odświeżyć garderobę chłopców. Dobrego tygodnia dla Wszystkich! 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz