Chaos, spokój i opanowanie.

Piątek od zawsze był momentem przełomowym. Zwiastował zakończenie intensywnego i aktywnego tygodnia i zapowiadał ten spokojniejszy czas. Szczerze cieszę się na nadchodzący weekend. Ostatnio mam wrażenie, że z każdej chwili dnia chłonę garściami. Gdy pracuję, to całkowicie oddaję się bieżącym sprawom, gdy jestem z dziećmi jestem z nimi "tu o teraz". Powoli czuję, że moje życie nabiera właściwego tempa i porusza się po właściwych torach. Wiem też na pewno, że czeka mnie jeszcze ogrom pracy, by osiągnąć założone sobie cele. Ostatnie lata były chaotyczne (oczywiście teraz też jest chaos... tylko jakby trochę mniejszy). Bycie mamą dwójki małych dzieci sprawia, że uczysz się po pierwsze cierpliwości, po drugie tego, by być przygotowanym na nieoczekiwane zmiany planów (po prostu musisz mieć tę świadomość zawsze z tyłu głowy), ale co istotne to doświadczania wszystkiego tak bardzo głęboko i uważnie. Każda chwila jest po coś, z każdej trzeba, wyciągać ile się da. I zapomniałabym wspomnieć o opanowaniu. To nie lada sztuka, nauczyć się własne nerwy trzymać na wodzach, szybko reagować i jednocześnie się uśmiechać. Uśmiech potrafi zdziałać cuda.

To był udany tydzień. Były jesienne spacery, wieczorne smażenie naleśników. Byliśmy też w tym tygodniu w naszej oświęcismkiej bibliotece wypożyczyć nowe książki. Trafiliśmy na kiermasz książki z okazji Święta Książki Dziecięcej w ramach jubileuszowej, 25. Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego. Na kiermaszu można było kupić książki nagrodzone w tym roku. Emil oczywiście wybrał tę o dinozaurach. Korzystając z okazji, że byliśmy we czwórkę, wyślizgnęłam się na chwilę i mogłam spokojnie przejrzeć książki w części dla dorosłych. Wybrałam dwie pozycje na temat zarządzania czasem i planowania, ponieważ aktualnie ten temat jest mi bliski. Podświadomie czuję, że w najbliższych miesiącach dobra organizacja będzie mi szczególnie potrzebna.








Wczoraj zasnęłam razem z chłopcami przy czytaniu bajek. Na ten weekend nie mamy szczególnych planów. Sobotę oczywiście zaczynam od kawy. Muszę nadrobić kilka domowych spraw, które uzbierały się przez weekend. Wieczorem mamy gości, a jutro chcę cieszyć się wolnym dniem i tym, że będziemy go spędzać razem. Dobrego weekendu dla Wszystkich!

1 komentarz