Pięścią w szklany sufit


Katarzynę Niezgodę cenię i podziwiam już od wielu, wielu lat. Dawno temu wspominałam o tym na blogu-dokładnie tutaj. Gdy tylko dowiedziałam się, że napisała książkę, pobiegłam ją kupić. 

"Pięścią w szklany sufit" to pierwsza książka Katarzyny Niezgody. Ekspertki od zarządzania kryzysami i zmianą, od nadzorowania fuzji i przejęć. Z wykształcenia prawniczka, miała być sędzią, została menadżerką. Z biznesem związana od ponad 20 lat. Jedna z najbardziej wpływowych Polek według magazynu Forbes".





Dlaczego napisała tę książkę, bo jak sama mówi, wiele osób od dawna prosiło ją, by opowiedziała swoją historię, podzieliła się doświadczeniami zawodowymi i radami jak poruszać się z sukcesem w biznesie.



Czytając książkę, już od samego początku miałam wrażenie, jakbym słuchała opowieści swojej dobrej koleżanki. Książka napisana jest w prosty, zrozumiały sposób. 200 stron podzielonych jest na rozdziały. Każdy rozdział jest nową lekcją. Autorka wybrała piękne, motywujące cytaty i nimi zaczyna każdą nową historię. W każdej historii znajdujemy odniesienie do jej prywatnych przeżyć oraz porady i wskazówki stosowane przez samą autorkę. Pisze ona o działaniu, koncentracji, nauce planowania i delegowania. O motywacji, wierze w siebie, wizerunku, wypaleniu zawodowym i zawodowych porażkach.


"Niepowodzenia i przeciwności losu często budują, ponieważ pozwalają przyjrzeć się sobie i z pewnej perspektywy, przeanalizować i przewartościować swoje życie zawodowe. Dlatego, kiedy przyjdzie kryzys, pozwól sobie na płacz, krzyk i złość, a potem wyciągnij wnioski i... zacznij wszystko od nowa."



Książka jest poukładana, przemyślana, jest połączeniem biografii i poradnika. Można czytać całość, można wybrać poszczególne rozdziały. Autorkę poznajemy jako kobietę niezwykle ciepłą, sympatyczną, umiejącą się śmiać z samej siebie, a jednocześnie twardo stąpającą po ziemi, wymagającą wobec siebie i innych, oddzielającą życie zawodowe od prywatnego. Pracowita realistka.




Jeden z moich ulubionych momentów w książce to ten, gdy Kasia Niezgoda pisze o tym, jak mając dwadzieścia parę lat obserwowała pierwszy duży kryzys w firmie, siedziała i myślała. Podszedł do niej jej menadżer i zapytał: " O co Ty się martwisz?" a ona na to: "No bo nie wiem, od czego zacząć". "wiesz jak się je wieloryba?" "Nie". "Po kawałku. Tak zrób". Tak też zrobiła. 


Myślę, że książkę powinna przeczytać każda młoda dziewczyna, która zaczyna swoją zawodową karierę. Na pewno znajdzie w niej gotowe wskazówki jak radzić sobie ze stresem, spadkiem motywacji lub zespołem FOMO. Pasjonatki samorozwoju i motywacji-również będą zachwycone pomimo tego, że czytając, będą miały wrażenie, że już to gdzieś było, że wskazówki i rady brzmią znajomo. Bo tak jest. Pani Kasia nie wymyśla nowych teorii-ona wszystko systematyzuje i podaje w bardzo, ale to bardzo czytelny sposób. Warto przeczytać i wdrażać w swoje życie od zaraz. Naprawdę.




2 komentarze

  1. bardzo interesuje mnie ta kobiet jest niezwykle ciekawą i silną postacią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym takich peanow na temat pani Niezgody nie wyglaszala, bo chyba nie do konca jest wiarygodna jako manadzer skoro zostala dyscyplinarnie zwolniona z pracy, a pozniej jeszcze przegrala o to proces sadowy. W dodatku ma od lat sporo nadwage, wiec nie wiem czemu sie sama nie coachuje do tego, zeby schudnac...Serio, nie nazwalabym jej wzorcem kobiety do nasladowania.

    OdpowiedzUsuń