Kwiat bawełny

Gdy zapach letniego deszczu miesza się z zapachem świeżo parzonej kawy i nutami białego piżma, miodu i kwiatów migdałowca (zamkniętych w kosmetykachcSEPHORA - uwielbiam tę linię kąpielową) to odprężenie ciała i zmysłów jest gwarantowane. Do tego jeszcze Ray Lamontagne w głośnikach i wizja długiego, spokojnego wieczoru. Pełen relaks. 

W ostatnich dniach mój organizm trochę się zbuntował przeciwko tempu pracy i życia i domagał się snu w ilościach ogromnych. Kładłam się spać równo z chłopcami i wstawałam na wpół żywa, gdy dzwonił budzik. Sytuacja zaczyna się jednak normować i wracam do aktywnego trybu, czyli usypiam chłopców, a poźniej prysznic, herbata i czas na pracę. Przez ostatnie lata nauczyłam się, by nie walczyć na siłę ze swoim organizmem i być dla siebie bardziej wyrozumiałą. Jeśli mam bardzo intensywny tydzień to naturalne, że kolejny powinien być bardziej spokojny. Zdarza się, że tak nie jest i wtedy organizm się buntuje. Domaga się zwolnienia tempa, większej ilości snu i odpoczynku. Daję mu to, bo wiem, że inaczej moja efektywność staje się bardzo niska a ja coraz mniej produktywna. Stephen RCovey w książce "7 nawyków skutecznego działania" opisał historię drwala, który był bardzo zajęty, a jednocześnie bardzo zmęczony swoją pracą. Piłował drzewo od bardzo długiego czasu i zapomniał o ostrzeniu piły. Na pytanie wędrowca, dlaczego nie naostrzy piły, by lepiej się mu pracowało odpowiedział, że nie ma na to czasu, bo ma bardzo dużo pracy i jest zajęty. 

Warto czasem zatrzymać się, zwolnić i wsłuchać się w swój organizm - on da nam znać, co powinniśmy dalej zrobić. Takie zatrzymanie się na chwilę, złapanie oddechu pozwoli nam również na oszacowanie tego czy idziemy w dobrym kierunku. 

 Sephora balsam i żel pod prysznic Cotton Flowers 


Brak komentarzy

Prześlij komentarz