Zwyczajny rodzinny weekend

To był naprawdę udany weekend. Oby jak najwięcej takich tej wiosny i lata. Tydzień temu weekend spędziliśmy częściowo jeszcze w Chorwacji, częściowo w samochodzie (wracając) a częściowo jeszcze na wdrażaniu się  w codzienność. Tydzień zleciał jak szalony i nawet nie wiem, kiedy znowu był piątek. 

W piątek wieczorem umówiłam się na spotkanie z koleżankami, wspólną kolacja i wspominanie początków naszej znajomości. Jak zwykle stwierdziłyśmy, że widujemy się za rzadko i koniecznie musimy to zmienić. Praca, dzieci, rodzina i mnóstwo obowiązków nie dają jednak takiej swobody jak dobrych kilka lat temu, gdy wszelkich zobowiązań było zdecydowanie mniej. 

Sobota i niedziela była czasem dla rodziny, wspólnym grillowaniem, zabawą z dziećmi i mnóstwem dobrego jedzenia. Pomidorowa z ryżem i mleczkiem kokosowym z tego przepisu jest ostatnio moją ulubioną wersją tej zupy. 






 




Jeśli mieszkacie w mojej okolicy (Oświęcim) polecam wam przyjemne miejsce na spacer. Okolice Yacht Clubu Opty na pograniczu Chełmu Śląskiego i Imielina.  Trasa wokół jeziora Gamrot przypomina spacer po nadmorskich lasach. Piasek, drzewa, i ten charakterystyczny zapach morza. Po spacerze warto zrobić sobie przerwę, wstąpić do niepozornego z wyglądu pubu Drewniok i zjeść pyszną pizzę z opalanego drzewem pieca. Jest tam również mały plac zabaw dla dzieci, trampolina i miejsce do gry w piłkę. 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz