kukurydziane pole

Znalazłam dzisiaj czas na wiele przyjemnych rzeczy, a jedną z nich był spacer i lody. Nie wiedziałam, że niedaleko mojego mieszkania jest "tajemnicza ścieżka" obok której znajduje się piękne pole pełne kukurydzy. Pamiętam że kilkanaście lat temu razem z moją kuzynką pożyczyłyśmy ;) z podobnego pola kilka kolb, jeszcze nie w pełni dojrzałej kukurydzy. Możecie sobie wyobrazić jakim bólem brzucha zakończyła się ta przygoda. Od tego czasu skończyło się szeroko pojęte pożyczanie i jedzenie niedojrzałej kukurydzy :)


Baaaardzo wygodny strój dnia: jeansy H&M, top MOHITO, bluza UMBRO, buty CONVERSE

19 komentarzy

  1. Jako dziecko uwielbiałam się bawić na kukurydzianym polu. Moi dziadkowie posiadali takowe pole wiec, mogłam hasać po nim do woli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam bluzy tej firmy!
    Kukurydziane pole - mam je może z 500 metrów za domem. Dla mnie, jako osoby, które większość życia spędza i tak poza domem wśród miejskiego tłumu to raj podczas kojących duszę spacerów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, mam pytanie. ;)
    We przyszly wtorek pojawiam sie w miescie na litere O.
    Na dwa tygodnie...( mieszkam w UK)
    Wiem, ze to moze dziwnie zabrzmiec... ale jakie ciuchy zabrac? Chodzi mi oczywiscie o warunki pogodowe. Mam tam tylko tate i on nie rozumie bolesci zwiazanych z ograniczeniem bagazowym oraz tym, ze nie kazdy lubi chodzic w tych samych butach caly czas.
    Nie wiem czy zabierac plaszczyk, czy grube bluzy, czy jest sens zabierac odkryte sandalki- takie na codzien i czy pomyslec o rajstopach. czy w ogole skupic sie tylko na letnich sukieneczkach.
    Oczywiscie sa internetowe prognozy pogody, ale to czesto ma sie nijak to rzeczywistosci.
    mam nadzieje, ze nie sprawi Ci klopotu odpowiedz na to palace pytanie. :)
    Uklony i pozdrowienia. Nina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie ;) Letnie sukienki możesz zabrać, a gdy okaże się, że temperatura spadnie to rajstopy zawsze możesz dokupić. Ciepłą bluzę warto mieć, bo wieczory robią się coraz chłodniejsze.

      Ciężko mi coś więcej powiedzieć, bo nawet moi ulubieni prezenterzy pogody z TVN 24 ostatnio mają dylematy przy prognozach na najbliższe dni :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. bardzo czesto jadlam taka swiezo zerwana kukurydze :) bez problemow na szczescie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie pożyczyłabym kilka kolb bo ostatnio mam straszną fazę na kukurydzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj zjadła bym kukurydze:)) uwielbiam jeansy z h&m :) Pozdrawiam Mag

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo sympatyczne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahah, ja tez pamietam jak "pozyczalam" od sasiadow marchewki z ogrodka czy wiogrona szczegolnie w okresie wakacyjnym! Ahh to byly czasy... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety a tym zdjeciu nie wygladasz jakby spacer sprawial Ci przyjemnosc.

    OdpowiedzUsuń
  10. pieknie masz upiete wlosy! a takie pacery sa najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  11. :) ja również niedawno robiłam sobie zdjęcie w kukurydzy

    OdpowiedzUsuń
  12. Na północy niestety pogoda nie służy spacerom :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Kukurydzę bardzo lubię, ale sama nie robiłam. Zainspirowałaś mnie do kolejnej przekąski! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jadłam wczoraj kukurydzę
    :) z masłem i solą morską smakuje najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale bym sobie teraz zjadła taka nadmorska kukurydze ! :)

    OdpowiedzUsuń