śniadanie z Marilyn

Wykorzystałam wolny niedzielny poranek na zrobienie i spokojne zjedzenie śniadania. Wyciągnęłam też książkę, której nie przeczytałam do końca na wakacjach. Poranek z Marilyn jest naprawdę wciągający. Teraz odwiedzę moje ulubione blogi a po południu jadę na obiad do rodziców. Do zobaczenia wieczorem! 


Pyszne śniadanie: jogurt naturalny, płatki, banany i borówki. 

20 komentarzy

  1. Mmm... uwielbiam takie śniadania:)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj muszę sobie kupić tą książke :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnam, świetne śniadanko ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sniadanie wydaje sie,ze jest na tarasie...a u nas tak leje i zimnawo

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mialam podobne sniadanie- jogurt malinowy, musli i banan:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Smacznego i miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sniadanko wyglada pysznie! pozdrawiam i milej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pychota, sama często sięgam po takie śniadanie ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszne śniadanie :) Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy widzę tę książkę, a znam już większość tych o MM. Zdecydowanie muszę ją przeczytać!
    Ja obecnie czytam drugi raz "Marilyn Monroe- ostatnie seanse" i według mnie ta najlepiej oddaje całą MM.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na sniadanko bylo sushi:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. O mniam mniam , jakie pyszne sniadanko, a ksiazka moze byc ciekawa :)
    Pozdrawiam, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zamawiałam sobie ostatnio tą książkę, ale niestety nie doszła, zapasy się wyczerpały niestety. Ale skoro mówisz, ze jest wciągająca to na pewno będę na nią polowała :)
    JA wczoraj na kolację jadłam musi i dodałam do niego trochę świeżych jagód - było przepyszne, więc nie wyobrażam sobie, jak niesamowicie musiało smakować twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie śniadanko to samo zdrowie :) Borówki uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. ale pycha ! i marilyn muszę przeczytać !
    zapraszam do mnie do kopalni inspiracji !

    OdpowiedzUsuń