pół na pół

Połowę dzisiejszego dnia spędziłam w samochodzie, natomiast drugą połowę na szkoleniu w Warszawie. Wstawanie o 3 w nocy wcale nie należy do moich ulubionych czynności, ale czasem trzeba się poświęcić. Na szczęście już jestem w domu, piję zimną coca colę, leżę na kanapie i oglądam Szkło Kontaktowe. Po męczącym dniu takie czynności są istnym luksusem ;)


11 komentarzy

  1. Żebyś wiedziała, że po takich dłuuuugich i męczących dniach najlepsze jest nic nierobienie. Położyć się brzuchem do góry, włączyć odprężającą muzykę czy film, poczytać książkę, zrobić sobie relaksującą kąpiel itp to jest to czego człowiek potrzebuje aby odzyskać w pełni siły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, mam pytanie czy kiedyś możesz pokazać dokładniej te sandały kazar..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. widze mój ulubiony "haftowany" wzorek na bluzce :D ojojoj wstawanie w nocy tak pozno jest zabojcze :/ mmiałaś zasłużony wypoczynek :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak, niby banał ale po ciężkim dniu nie ma nic lepszego od nicnierobienia przy tv ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze się wzbraniałam przed noszeniem czarnych (ciemnych) torebek latem, bo wydawały mi się taki ponure i przytłaczające, ale widzę, że chyba niesłusznie, ponieważ u Ciebie ta czarna torebka wygląda świetnie! Tak elegancko i gustownie.
    Super, że ostatnio pokazujesz więcej swoich zdjęc. Tak trzymac! Pozdrawiam i życzę więcej odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  6. haha ja też byłam wczoraj na szkoleniu w Warszawie, w centrum finansowo banowym na nowym swiecie, cos to byłby za niesamowity przypadek gdybysmy sie spotkaly:)
    pozdrawiam torunianka

    OdpowiedzUsuń
  7. Już na dniach szkło kontaktowe z mojego rodzinnego Darłowa, oglądaj koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a czym się zajmujesz, że tak często masz szkolenia? chyba masz ciekawą pracę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wstac o 3 w polowie lipca to dla mnie byłby misja nieziemska... :)
    Pozdrawiam, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zazdroszczę wstawania o tej godzinie ;)

    OdpowiedzUsuń