Warto przeczytać

Kategorie

Wpisy

4 lutego 2020 - 14:23

Ferie

Ferie

No cóż. Miałam pisać więcej na blogu w tym roku, lecz życie układa się całkiem inaczej. Codzienność jest przepełniona rzeczami na wczoraj i codziennymi sprawami. W weekend wróciliśmy z gór, zabraliśmy chłopaków na tydzień do Wisły,  by pokazać im śnieg, którego co prawda było niewiele ale jednak był.  To był dobry czas. Odpoczęliśmy. W końcu zaczynami odpoczywać spędzając czas z dziećmi. Jeśli w ogóle wiecie co mam na myśli. My się starzejemy a dzieci rosną i są coraz bardziej samodzielne. Pamiętam, że dwa lata temu z ferii wróciliśmy bardziej zmęczeni niż byliśmy jadąc. Teraz luksusem jest spokojne zjedzenie posiłku czy nieprzerwany sen. Wspólna gra, czytanie bajki czy oglądanie czegoś w TV.  Moje chłopaki uwielbiają wycieczki, szwendanie się po mieście, zabytkach itp. W Wiśle odwiedziliśmy Muzeum Beskidzkie, Zamek Prezydenta RP, skocznię, galerię trofeów Adama Małysza oraz  Muzeum Magicznego Realizmu - Ochorowiczówka, gdzie prawdziwym smaczkiem były dzieła Salvadora Dali. 

Czytaj więcej »
6 stycznia 2020 - 22:37

Rozgrzewający krem czosnkowo-cebulowy

Rozgrzewający krem czosnkowo-cebulowy

Dzisiaj nasz ostatni dzień ze świąteczno-noworocznej przerwy.  Od jutra wracamy do naszej rutyny i codziennych aktywności. To był dobry czas.  Rano byliśmy w kościele a później wzięliśmy udział w Orszaku Trzech Króli. Chłopcy byli bardzo zadowoleni, szczególnie dlatego, że była z nami ich ulubiona kuzynka. Po powrocie do domu dzieci zjadły ciepły rosół a my gorący krem czosnkowo cebulowy. W kuchni zdarza mi się często improwizować i tak też było dzisiaj. Wyszło pysznie. 

Czytaj więcej »
5 stycznia 2020 - 22:22

Weekend bez dzieci

Weekend bez dzieci

Chłopcy od tygodnia mówili o weekendzie u dziadków. Chcieli zostać tam na noc. W piątek spakowałam ich rzeczy i zawiozłam do moich rodziców na weekend. Nie mogli się doczekać. 

Czytaj więcej »
1 stycznia 2020 - 12:10

Nowy Rok

Nowy Rok

Witajcie w Nowym 2020 Roku!  Obudziłam się dzisiaj z poczuciem, że naprawdę coś się skończyło a coś się zaczyna. To uczucie nie towarzyszyło mi już od dobrych kilku lat. To dobrze, bo pamiętam, że to uczucie zawsze dodawało mi energii.  Wstałam wcześnie, gdy wszyscy jeszcze odsypiali sylwestrową noc. Zrobiłam kawę i postanowiłam napisać o kilku małych radościach minionego roku. Było tego naprawdę dużo, wszystkiego nie da się spisać. To był dobry rok.  Joga. Jestem wdzięczna, że w tym roku udało mi się rozpocząć regularną praktykę. Gdy pierwszy raz szłam w marcu na zajęcia nie widziałam, czego mogę się spodziewać i czy tym razem nie zniechęcę się po kilku razach. Nie zniechęciłam się a co najlepsze znalazłam aktywność fizyczną idealną dla mnie. Joga koi moje ciało i umysł. Podczas ćwiczeń całkowicie zwalniam. Moje ciało pracuje, ale mózg odpoczywa. To jedna z piękniejszych form relaksu jakich doświadczyłam w życiu.  Gdy zwalniam, stwarzam sobie okazję do słuchania swojego

Czytaj więcej »