Warto przeczytać

Kategorie

Wpisy

28 listopada 2018 - 22:57

Zupa cebulowa

Zupa cebulowa

Zupa cebulowa najlepiej smakuje mi jesienią i zimą. Gdy temperatura na zewnątrz spada w okolice 0 automatycznie nabieram ochoty na jej przygotowanie. Aromatyczna, słodko słona z nutką ostrości, rozgrzewa już po pierwszej łyżce. Zawsze robię jej za mało. Jest tak pyszna, że tylko zdrowy rozsądek powstrzymuje mnie przed częstym jej przygotowywaniem. W oryginalnych francuskich przepisach zawsze znajdziecie informację o tym, by dodać szklankę wina białego lub czerwonego. Ja zazwyczaj pomijam ten składnik.  Przepis na najlepszą zupę cebulową.  Składniki:  - ok. 6 dużych cebul, - 2 ząbki czosnku, - wywar warzywny (samodzielnie zrobiony lub ewentualnie gotowy "z kostki"),  - 1 łyżka mąki,  - łyżeczka czerwonej słodkiej papryki,  - szczypta majeranku,  - szczypta tymianku, - sól i pieprz do smaku,  - masło do smażenia.  Do podania: - parmezan,  - grzanki (można je potrzeć świeżym czosnkiem),  - zielona cebulka.  W garnku na oliwie podsmaż pokrojoną w piór

Czytaj więcej »
27 listopada 2018 - 07:30

Zapach świąt

Zapach świąt

Pierwsze świąteczne zapachy w domu. Wczoraj razem z chłopcami piekliśmy piernik z powidłami śliwkowymi i czekoladą . Nie jest to typowy twardy piernik a raczej korzenno - czekoladowe ciasto ucierane, co nie zmienia faktu, że jest naprawdę smaczne. Chłopcy pomagali we wszystkim. Gdy skończyliśmy Emil powiedział "to teraz upieczmy pierniczki" było niestety bardzo późno i musieliśmy przełożyć to na inny dzień. Ostatnio cieszę się jak dziecko z naszych wspólnych wieczorów. Gdy wszyscy jesteśmy po całym zabieganym dniu w domu mam ochotę rzucić wszystkie domowe obowiązki i cieszyć się z chwil spędzonych z dziećmi. Wieczorem po kąpieli i kolacji chłopcy dostają drugie życie. Mija jeszcze dużo czasu, zanim wyciszą się i zasną. Borys śpi jeszcze w dzień i zdarza się, że ma problem z wieczornym zaśnięciem. Niestety rezygnacja z drzemek jeszcze nie jest możliwa, potrafi zasnąć na siedząco lub podczas zabawy.  Dzisiejsze śniadanie. Kawa i kawałek ciasta. Małe przyjemnośc

Czytaj więcej »
25 listopada 2018 - 21:59

Weekendowe kontrasty

Weekendowe kontrasty

Weekend zaczęłam od rozstania z moimi chłopakami. Sebastian pojechał do Zakopanego z kolegami (S. od wielu lat działa lokalnie w sporcie i ten wyjazd służbowo-towarzyski staje się już jego coroczną tradycją), dzieci nocowały u moich rodziców a ja byłam umówiona ze swoimi znajomymi. To był udany wieczór i noc. Wróciłam do domu naprawdę późno w nocy. W sobotę rano wstałam, chwilę pracowałam a później pojechałam na warsztaty: "Stylizacja sylwetki. Jak dobrze wyglądać w biznesie?" organizowane przez KobietON - nieformalną grupę dziewczyn z pasją. Brawa dla dziewczyn za inicjatywę i zaangażowanie. Zdecydowanie brakuje takich wydarzeń w Oświęcimiu.  Po warsztatach pojechałam do rodziców i zostałam tam na noc. Emil razem z moim tatą przynieśli ze strychu moją ulubioną grę z dzieciństwa. "Pułapka na myszy” była grą tego weekendu. Nie wiem, czy Emil miał większą frajdę z grania, czy ja. W niedzielę po śniadaniu poszliśmy na spacer, a po południu wróciliśmy do siebie. Chło

Czytaj więcej »
22 listopada 2018 - 10:46

Rękodzieła

Rękodzieła

Wczorajszy poranek należał do jednych z najcięższych w ostatnich tygodniach. Chodzi mi o współpracę chłopców w kwestii porannego mycia się i ubierania. Był problem z dobudzeniem ich, wstaniem z łóżka, myciem się, ubieraniem. Nie ta pasta, nie ta bluzka, nie te spodnie, nie ta kurtka. Zdecydowanie mieli zły nastrój. Borys chodzi do tej pory w jesiennych rzeczach i nie chce nawet słyszeć o zimowych ubraniach. Apogeum było w momencie wyjścia z mieszkania. Chłopcy kłócili się o wszystko, w tym i o to, kto ma zgasić światło, aż w końcu zaczęli oboje tak bardzo płakać, że nie wiedziałam jak ich uspokoić. Stwierdziłam głośno, że ja wychodzę z domu a oni mogą zostać i nadal płakać. Płacz przeniósł się do samochodu. Dopiero w połowie drogi do przedszkola uspokoili się, bo zaciekawiała ich jadąca przed nami śmieciarka. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę o całym zdarzeniu i chłopcy śmiali się z tego. Gdy wysiedliśmy z samochodu, dostałam po buziaku. Zdarza się, że w takich momentach mam ochotę zni

Czytaj więcej »