Warto przeczytać

Kategorie

Wpisy

7 grudnia 2019 - 22:47

Jeden długi dzień

Jeden długi dzień

Mam wrażenie, że miniony tydzień był jednym długim dniem. Wizyta u lekarza, joga, gimnastyka Emila, praca i okazuje się, że każde popołudnie miałam czymś wypełnione. Wczoraj były Mikołajki - Mąż zabrał chłopców na spotkanie z Mikołajem, który wręczył im prezenty. Byłam bardzo ciekawa ich reakcji, ale miałam umówione jeszcze spotkanie w pracy. Myślałam, że nie zdążę na czas, ale jednak zdążyłam. Radość chłopców była ogromna. Gdy wróciliśmy do domu chłopcy zaczęli rozpakowywać swoje prezenty, dostali klocki Lego i zaczęliśmy je układać. Zmęczenie wzięło jednak górę i postanowiliśmy dokończyć następnego dnia. Wzięłam szybki prysznic i pojechałam na piątkowe zajęcia z jogi. Nasza instruktorka zrobiła nam mikołajkowy prezent i zaplanowała dla nas sesję jogi nindra. Koce, poduszki i ciepłe ubranie - to wszystko, co mieliśmy zabrać ze sobą. To był mój pierwszy raz.  Leżeliśmy na matach, okryci kocami i podążaliśmy za głosem instruktorki.  Joga nidra jest stanem psychicznego snu -   stanem g

Czytaj więcej »
1 grudnia 2019 - 20:53

Zimny weekend.

Zimny weekend.

Ostatni dzień listopada i pierwszy dzień grudnia. W sobotę rano pojechaliśmy do naszego miejskiego schroniska zawieźć pieskom suchą karmę. Byliśmy pierwszy raz i chłopcy byli bardzo podekscytowani. Chłopcy chcieli zabrać jednego z piesków na spacer. Spacerowaliśmy może 20 minut ale Borysowi było bardzo zimno i musieliśmy wracać do samochodu. To był pierwszy tak zimy dzień. Gdy chwilę zagrzaliśmy się w samochodzie pojechaliśmy na szybkie zakupy a później do moich rodziców. Chłopcy chwilę pobawili się na podwórku i zobaczyli przy okazji pierwsze płatki śniegu w tym roku. Gdy wróciliśmy do domu zrobiliśmy obiad i zabraliśmy się za porządki, to znaczy ja sprzątałam a chłopcy budowali pojazd kosmiczny.  W niedzielę chłopcy byli na basenie i jarmarku świątecznym, a po południu pomagali mi w kuchni. Zrobiliśmy pyszne gofry i dużo bitej śmietany.  To był dla nich aktywny weekend, musieli być bardzo zmęczeni, bo zasnęli już po 18. Myślę, że w nadchodzącym tygodniu zaczniemy wprowadzać świ

Czytaj więcej »
29 listopada 2019 - 21:23

Kryzys

Kryzys

Dzisiaj mam ochotę krzyczeć i płakać jednocześnie. Mam ochotę również przestać ukrywać emocje, które od lat tłumię w sobie. Jest ich naprawdę dużo. Całę życie staram się żyć tak, by nie krzywdzić innych. Wyrażać swoje zdanie ale z dyplomacją.  Nie chcę też by inni czuli dyskomfort.  Być może dlatego uważana jestem za osobę opanowaną i spokojną. Poniosłam dzisiaj klęskę w zakresie zarządzania ludźmi. Temat długi, trudny. Dlaczego o tym piszę? Bo wiecie co, chyba coś we mnie pękło. Chyba pierwszy raz poczułam na własnej skórze co znaczy ponieść klęskę w relacjach międzyludzkich. No bo jak... starasz się, próbujesz, walczysz by wypracować dobre relacje a spotykasz się z rezygnacją. Skreśleniem. Brakiem relacji.  Nie ,nie chodzi o najbliższą rodzinę jeśli o tym myślicie. Jestem osobą nieufną, trudno zdobyć moje zaufanie. Nie lubię się angażować emocjonowanie w relacje, bo chyba boję się bólu związanego z porażką, z niepowodzeniem, niewłaściwym odbiorem. Ostatnie tygodnie dały mi jednak d

Czytaj więcej »
24 listopada 2019 - 19:59

Krótkie momenty

Krótkie momenty

Po prawie 10 miesiącach regularnych ćwiczeń jogi zdecydowałam się na zakup nowej maty. Kilka dni temu odebrałam swoje zamówienie. Wybrałam matę Bodhi EcoPro 4 mm głównie z uwagi na dobre opinie o jej przyczepności. Dotychczas ćwiczyłam na macie kupionej lata temu w Lidlu. Bardzo ją lubię, spełnia swoje zadanie tylko z czasem, zaczęłam się na niej ślizgać... a może zawsze się ślizgałam tylko teraz jestem bardziej świadoma tego, co robię na macie ;-)  W sobotę pierwszy raz stanęłam na nowej macie. Zapaliłam świeczki i wybrałam praktykę dla kręgosłupa, pomocną przy rwie kulszowej. Mata spisałam się bardzo dobrze. Czułam się na niej bardzo komfortowo. Przyczepność wydaje się być również bardzo dobra. Matę sprawdzę  dokładniej na najbliższych zajęciach, gdzie zazwyczaj praktyka jest bardziej intensywna. Cieszę się, że znalazłam w końcu aktywność, która nie nudzi mnie po kilku tygodniach i do której nie muszę się zmuszać. Wciągnęłam się. Ćwiczę na zajęciach grupowych i w domu. Od pew

Czytaj więcej »